Sri Lanka, podróż życia, czy w głąb siebie? Cz. 1.
- Joanna Rucinska-Paulik
- May 20, 2025
- 2 min read
"COŚ pod choinkę"
- Kochanie, co byś chciała pod choinkę?
Zapytał z uśmiechem, o który bardzo się starał, aby wyglądał na tajemniczy.
- Hmm, no… Więc… Może torebkę? Albo torbę na laptopa albo pierścionek…
Odpowiedziała tak jak odpowiada dobrze przygotowana do egzaminu uczennica.
Przez chwilę patrzył jeszcze na nią uśmiechając się, ale czuła, że chce jej coś powiedzieć.
Z wielu powodów, o których może kiedyś Wam napisze, nie lubiła takich momentów czekania, które dla niej były momentami niepewności losu.
- A Ty? Co Ty byś chciał?
Zapytała nerwowo, trochę z prawdziwej ciekawości a trochę, by poradzić sobie z czekaniem.
- Ja?
- No tak, Ty, a ktoś tu jeszcze z nami siedzi?
Te jej docinki… Kolejny sposób radzenia sobie z życiem, czy taka natura?
- Nie wiem.
Odpowiedział.
- Super…
Pomyślała. Czyli znowu czeka ją kombinowanie… Ona ma zawsze gotową listę a on nigdy nie wie, widziała nawet rolki na tik toku w tym temacie. Ach!
- A co byś powiedziała na wakacje na Sri Lance?
- Coooooooo?
Zapytała z niedowierzaniem, które dziwnie wymieszało się z wcześniejszą irytacją na jego „nie wiem”.
Dobrze, że siedziała, bo na pewno by się z wrażenia i emocji przewróciła.
Zdążyła jeszcze pomyśleć, że dawno się tak z niczego nie ucieszyła prawdziwie i szczerze a on kontynuował:
- Pomyślałem, że zasłużyliśmy na porządne wakacje, a Sri Lanka była zawsze moim marzeniem.
- No tak tak, pamiętam, odkąd się znamy mówisz o tym od czasu do czasu.
- Rzeczy materialne są ok, ale lepsze wrażenia, przeżycia.
- No tak, oczywiście. Jednak jakoś założyłam, że lubisz samo mówienie o tym, i że do prawdziwej podróży nigdy nie dojdzie.
Tym razem on patrzył na nią z niedowierzaniem.
To był ostatni spokojny dzień przed nadchodzącymi Świętami i przyjazdem przyjaciółki z Australii. Zatem nie było czasu na celebrowanie tego jakże obłędnego prezentu. Każdy poszedł w swoją stronę zająć się przygotowaniami do Bożego Narodzenia i wielu około świątecznych spotkań, których planowali tego roku wcale nie mało.


Comments